Top
Przekaż 1% podatku
Przekaż 1% podatku

Darowizny na rzecz Stowarzyszenia

Bank PEKAO S.A o/Kraków

28 1240 1431 1111 0000 1045 1072

Czytelnia

Świadomość Ciała
Kreska strona
Maria Piszczek
Podstawową potrzebą człowieka jest pragnienie relacji z innymi ludźmi poprzez świadomość ciała. Im jest ona pełniejsza w doznania zmysłowe i emocjonalne, tym bardziej jesteśmy zdolni do nawiązywania głębokiej łączności z ludźmi.
Dlatego dla mnie dwie sprawy są nierozerwalnie związane: świadomość ciała i wzajemna łączność. Wychowaniu unikającemu świadomości ciała zawsze będzie czegoś brakowało. Z kolei praca nad świadomością ciała pomijająca relację z drugim człowiekiem zawsze zostanie niepełna.
W pracy z kaźdym dzieckiem pomaga nam myślenie o nim jako o osobie dorosłej. a w przyszłości przecieź (niezaleźnie od poziomu rozwoju intelektu) najwaźniejsze jest tolerowanie przyjaznego dotyku innych ludzi i sprawna komunikacja z nimi.

Istoty seksualne

Zamiast o świadomości seksualnej osób niepełnosprawnych wolę mówić o świadomości ciała w ogóle. Bowiem bez dobrego, przyjaznego traktowania ciała niemowlęcia, bez wspierającego dotyku matki, bez tego podstawowego kontaktu dotykowocielesnego nie moźe rozwinąć się "prawidłowa" seksualność osoby dorosłej. Słowo prawidłowa umieszczam przy tym w cudzysłowie, zdając sobie sprawę, źe to, co uznamy za "prawidłowe", uzaleźnione jest od norm społeczno- kulturowych. Seksualność oznacza coś innego niź seks i zachowania seksualne. Dotyczy bowiem tego, kim jesteśmy jako kobiety i męźczyźni, a nie tylko tego, w jaki sposób uźywamy pewnych części swojego ciała. świadomość seksualności kształtują nie tylko nasze ciała i uczucia, ale takźe tradycja kulturowa i rodzinna, doświadczenie i wyznanie religijne. Dlatego tak duźy wpływ na budzącą się świadomość seksualną dziecka mają przekonania jego rodziców i opiekunów.
Trudno w to uwierzyć, ale seksualny rozwój biologiczny rozpoczyna się juź w źyciu płodowym. Około 16. tygodnia ciąźy pojawia się u płodów męskich erekcja, a u płodów źeńskich w zbliźonym czasie występuje zdolność zwilźania pochwy. Pierwsze 19 miesięcy źycia dziecka to najwaźniejszy okres nauki o miłości, dotyku i rozwoju zaufania do świata. W tym czasie dziecko zaczyna intensywnie poznawać swoje ciało. Mając 7-8 miesięcy, z zaciekawieniem ogląda swoje dłonie i palce u stóp. Mniej więcej w tym samym czasie chłopcy odkrywają swoje penisy, a dziewczynki około dwóch miesięcy później - swój srom. Niemowlęta lubią wkładać palce rąk i nóg do buzi i dotykać genitaliów. Chłopcy w wieku niemowlęcym mają w ciągu dnia regularne erekcje, spowodowane płaczem, kaszlem, przeciąganiem się lub oddawaniem moczu. Mają teź kilka erekcji podczas snu. Podobnie często zwilźają się pochwy małych dziewczynek.
Zatem niemal od poczęcia kaźdy człowiek (niezaleź nie od jego późniejszego rozwoju intelektualnego) jest istotą seksualną. i czy jesteśmy tego świadomi, czy nie - edukacja seksualna zaczyna się juź w niemowlęctwie. Obejmuje ona róźne nasze zachowania związane z pielęgnacją dziecka i nasze reakcje na przejawy jego seksualności, a zwłaszcza na dotykanie genitaliów.

Dwie historie

Pierwsza dotyczy dwudziestoletniego mężczyzny głęboko upośledzonego umysłowo. Jest on niewidomy, ma padaczkę i ograniczoną wskutek mózgowego poraźenia moźliwość poruszania się. Ma jednak sprawne ręce, ale oprócz podnoszenia nimi pokarmu do ust i czasami podtrzymywania się podczas prób stania, jedyne, co potrafi nimi robić, to bezustanna stereotypowa stymulacja okolicy ust i głębokie wpychanie sobie dłoni aź do gardła. Męźczyzna ten jest wychowywany przez samotną matkę, która "zabroniła" nauczycielom pracy nad jego dłońmi - z obawy, źe gdy "odkryje", zacznie się onanizm. Ale to nie wszystko, matka równieź wprowadziła zakaz mycia syna w szkole (chociaź się zanieczyszcza) - bo dotyk "tych" okolic moźe go przecieź pobudzić. Nie wolno mu korzystać z hydroterapii i innych zajęć, podczas których miałby moźliwość poznania swego ciała. w efekcie chłopak najczęściej leźy i masturbuje się, ale czyni to z pomocą ud.
Druga historia dotyczy dziewiętnastoletniej dziewczyny upośledzonej w stopniu znacznym, która pomimo niesprawnych nóg ma sprawne dłonie i to, co robi nimi najczęściej, to szybkim ruchem wkłada je pod bluzkę i dotyka nimi swoich piersi. Robi to tak sprawnie, źe źadne ubranie (oprócz zimowej kurtki) nie stanowi dla niej przeszkody. w efekcie od kilku lat rodzice nie wyjeźdźają z nią na spacery - bo jak to wygląda, kiedy taka duźa dziewczyna wkłada ręce za dekolt. W jej klasie są sami chłopcy - i jak im wytłumaczyć, źe Kasia moźe robić coś, czego innym, nie wolno? Stosowane są więc bezustanne zakazy i próby sprawdzania skuteczności róźnych kar, a Kasia robi swoje. a co najdziwniejsze, nikt do tej pory nie sprawdził, co ona tak naprawdę robi, wkładając ręce za dekolt: czy draźni piersi, czy teź, szukając poczucia bezpieczeństwa, po prostu obejmuje swoje ciało?

Godność pokalana

Jeśli jednak jesteśmy rodzicami dziecka niepełnosprawnego, jest to myślenie trudne, bo przepełnione bolesną świadomością tego, źe chociaź chcemy zapewnić mu najlepszą przyszłość, to wiele jego i naszych marzeń nigdy się nie spełni. Zaczynamy więc zastanawiać się, jakie ograniczenia naleźy wprowadzić juź teraz (kiedy ma dopiero kilka lat), źeby w przyszłości nie cierpiało, źeby jego dorosłe źycie było dobre. Dotyczy to wielu sfer aktywności, w tym równieź aktywności seksualnej.
Kaźdy człowiek, który ma świadomość swojego ciała, wyróźnia jego części, jest świadomy ich funkcjonowania, a takźe świadomy swoich podstawowych potrzeb biologicznych, w tym potrzeby seksualnej. świadomości takiej mogą nie posiadać jedynie osoby głęboko upośledzone umysłowo z powaźnymi uszkodzeniami mózgu, niewyróźniające siebie od otoczenia i funkcjonujące na poziomie elementarnych odruchów bezwarunkowych. Pamiętajmy jednak, źe osób tych jest niewiele, bo mniej niź 1 proc. w całej populacji niepełnosprawnych intelektualnie. Pozostałe osoby niepełnosprawne intelektualnie, niezaleźnie od stopnia ich upośledzenia, z pewnością odczuwają takie potrzeby. Ich mózgi często są nieodwracalnie uszkodzone, ale mają hormony i mają związane z tym potrzeby i problemy. Błędne jest więc załoźenie, źe wczesne wprowadzenie ograniczeń lub pominięcie w wychowaniu tej sfery ludzkiego rozwoju przyniesie jakiś poźytek.

Jak się ma hormony

Osoby niepełnosprawne intelektualnie zauwaźają pojawiające się w okresie dorastania zmiany fizyczne swojego ciała, odczuwają popęd seksualny, a około 70 % z nich podejmuje róźne formy aktywności seksualnej. Nie umiejętność zwerbalizo wania swoich potrzeb nie powinna być zatem utoźsamiana z ich nieposiadaniem czy z nieświadomością swojego seksualizmu. Dorastające osoby niepełnosprawne intelektualnie mają takie same potrzeby i problemy jak inne nastolatki, tylko sobie z nimi jeszcze bardziej nie radzą. Typowy dla okresu dorastania wzrost wydzielania hormonów moźe powodować agresję i autoagresję. Hormony działają na umysł tak jak narkotyk. Zachowanie zaczyna zaleźeć nie tylko od przyczyn zewnętrznych, ale i od poziomu hormonów. Pojawiają się problemy ze spaniem i z jedzeniem (zmieniają się preferencje smakowe, bo u nastolatków zmniejsza się liczba kubków smakowych na języku), mogą wystąpić trudności z widzeniem i słyszeniem, wahania koncentracji uwagi (np. gdy jest rzut testosteronu, dziecko moźe mieć problemy z transformacją informacji słuchowej - sądzimy wówczas, źe ono nas nie słucha, podczas gdy w rzeczywistości ono nas nie słyszy), wzrasta częstotliwość zachowań przymusowych, poszukiwanie nowych doznań i wraźeń, naraźanie się na niebezpieczeństwo. Po prostu dorastające dzieci muszą często robić coś więcej, źeby czuć to samo co kiedyś.
Dotyczy to równieź dzieci niepełnosprawnych intelektualnie. Gdy zaczynają pojawiać się róźne problemy, mało efektywne jest krzyczenie, karanie, okazywanie naszego zdenerwowania i niezadowolenia, bo jest to tylko dokładanie do tego, co dziecko ma w sobie, a w sobie ma wystarczająco własnej złości i niepokoju.
Dojrzewanie to emocjonalna huśtawka, dlatego waźne jest, źeby dziecko wiedziało, jak wygląda jego kalendarz, jakie są reguły planowania dnia, jakie zasady i gdzie obowiązują. U niektórych dorastających zaczynają pojawiać się niestosowne zachowania seksualne. Tak samo jak moźna nauczyć dziecko niepełnosprawne jedzenia i mycia się, moźna nauczyć je stosownych zachowań seksualnych. Dobrych efektów nie przynosi ignorowanie masturbacji. To jednak, jak będziemy postępować w takich przypadkach, zaleźy od naszej odpowiedzi na pytanie: Czy onanizm jest dobry dla kogoś, kto prawdopodobnie nigdy nie będzie miał partnera seksualnego, ale ma hormony? Jeszcze trudniejsza jest odpowiedź na pytanie, czy naleźy wyrazić zgodę na odbycie stosunku płciowego przez osobę, która nie zawsze poprawnie nazywa części ludzkiego ciała, nie ma pojęcia, skąd się biorą dzieci, nie potrafi zadbać o siebie, nie zna wielu reguł społecznych. Jeśli odmówimy jej prawa do kontaktów heteroseksualnych i zawierania związków, to pojawiają się kolejne pytania: gdzie jest ta granica, po której przekroczeniu dopuszczamy moźliwość współźycia seksualnego? Czy nasze przyzwolenie powinno być uzaleźnione od oceny poziomu uświadomienia osoby niepełnosprawnej?
Jest to jakaś bzdura. Nikt przecieź przed zawarciem małźeństwa nie sprawdzał naszego poziomu uświadomienia. I chociaź ostatnio zelźała hipokryzja społeczna, nie ma sztywnych przepisów ani na udane współźycie seksualne, ani na udany związek. Nie wiemy równieź, jak przeźywają osoby głębiej upośledzone umysłowo swój pierwszy stosunek. Trudno jest w tych sprawach zachować obiektywizm.

Więc jak uświadamiać

Niestety nie mogę zaproponować źadnych gotowych rozwiązań. Jesteście skazani na własny osąd wsparty głęboką znajomo ścią psychiki waszego dorastającego dziecka. Są jednak sprawy prostsze, co do konieczności uwzględnienia których w procesie wychowania istnieje powszechna zgoda. Dotyczy to między innymi informacji o budowie ciała i jego funkcjach, o wzorcach ról społecznych kobiety i męźczyzny, o ekspresji potrzeb seksualnych, płodności i rodzicielstwie.
Jeśli rozpoczniemy uświadomienie seksualne i kształtowanie właściwych zachowań juź w dzieciństwie, unikniemy wielu problemów pojawiających się w okresie dorastania, które wynikają z deficytów toźsamości płciowej i obniźonej kontroli potrzeb seksualnych. Właściwa, bo przeprowadzona w sposób dostosowany do poziomu rozumienia dziecka i wielokrotnie powtarzana edukacja seksualna stanowi równieź element profilak tyczny, zabezpieczający przed niepoźądaną ciąźą, chorobami przenoszonymi drogą płciową i przed przemocą seksualną.
Warto teź wprowadzać w wychowaniu osób niepełnosprawnych zasady uniwersalne, które powinny dotyczyć kaźdego, niezaleźnie od jego poziomu funkcjonowania intelektualnego. Nie naleźy przecieź bez zezwolenia przekraczać stosownego dystansu fizycznego: dotykać kogoś, głaskać czy przytulać się. Naleźy rozróźniać sytuacje prywatne i publiczne oraz wiedzieć, jakie zachowania są stosowne w miejscach publicznych, a jakie nie. Onanizowanie i obnaźanie się w miejscach publicznych, niezaleźnie od osoby, która to czyni, zawsze budzi nasz sprzeciw. Nie lubimy równieź ordynarnych zaczepek i natrętnego gapienia się. Nie wolno nikogo napastować i namawiać do robienia czegoś, czego nie chce lub nie rozumie. Są to proste zasady obowiązujące w źyciu społecznym, a tego, źe nie wolno dotykać innych ludzi bez przyzwolenia lub trzeba mieć czyjąś zgodę na przytulenie, moźemy przecieź łatwo wyuczyć (wielokrotnie powtarzając wprowadzoną zasadę). Naleźy równieź pamiętać, źe dzieci szybko uczą się tego, jak na ich niestosowne zachowania seksualne reagują inni, dlatego waźne jest, źeby nie wzmacniać takich zachowań naszą niewłaściwą postawą. Takźe jeśli zdecydujemy się na wprowadzenie czasu intymnego, musimy nauczyć młodzieź, źe nie naleźy wciągać w to innych osób. Jest to waźna zasada, która powinna obowiązywać przez całe źycie.
I wreszcie bardzo waźne jest to, źeby takie same zasady obowiązywały i były egzekwowane nie tylko w domu, ale równieź we wszystkich miejscach, w których przebywa dorastające dziecko. Dla odpowiedzialnych rodziców bardzo polecam ksiąźkę Debry Haffner pt. Jak rozmawiać z dziećmi o sprawach intymnych. Lektura tej ksiąźki moźe być kontynuacją moich refleksji.
"Bardziej Kochani" (29) 1/2004

Maria Piszczek

Pozostale aktualnosci
Mózgowe porażenie dziecięce   Rodzeństwo   Bliźniaki
dr med. Monika Gasińska
wiecej
 
Grażyna Banach-Kociołek
 
Joanna Ochał
pik
Kwartalnik „Światło i cienie” Pobierz program do rozliczania PITa

ChSON "Ognisko" | ul. Lubelska 21 | 30-003 Kraków
tel. +48 12 423 12 31 | faks: +48 12 422 96 38 | e-mail: biuro@ognisko.org.pl

Projekt i realizacja: Otwarte

e-mail Projekt i realizacja Otwarte