Top
Przekaż 1% podatku
Przekaż 1% podatku

Darowizny na rzecz Stowarzyszenia

Bank PEKAO S.A o/Kraków

28 1240 1431 1111 0000 1045 1072

Czytelnia

Praca w grupie "A"
Kreska strona
Krzysztof Arczyński
Pracuję w Klubie Aktywności. W 2006 roku będziemy obchodzić 10-lecie otwarcia tej placówki. 10 lat to więcej niż 3000 dni, to 120 miesięcy, to prawie 1/3 mojego życia; choć patrząc na to, ile się wydarzyło w tym czasie, to znacznie więcej. Te 10 lat to w końcu zmiany, które dostrzegamy w naszych uczestnikach, w nas i wokół nas.
Uczestnicy, którzy obecnie korzystają z Klubu, podzieleni są na 4 grupy - w zależności od swych umiejętności oraz potrzeb. Każda grupa ma swój profil, który ja określa i charakteryzuje.
Moje największe doświadczenie związane z pracą to prawie dziesięć lat pracy w grupie "A". Grupie do której uczęszczają osoby upośledzone w stopniu znacznym, osoby z autyzmem oraz cechami autyzmu, z trudnościami w komunikacji, oraz innymi zaburzeniami sprawiającymi, że główną formą pracy jest praca indywidualna, czyli jeden pracownik - jeden uczestnik.

Pozwólcie, że opowiem jak pracujemy i co robimy w naszej grupie.

W grupie pracuje 4 uczestników wspieranych codziennie przez 2 pracowników. Uczestnicy to osoby dorosłe. w grupie tej ze względu na potrzeby uczestników położyliśmy akcent na zapewnienie uczestnikom odpowiedniego miejsca ochrony i wytchnienia, proponowanie i udostępnianie aktywności dostosowanych do potrzeb i możliwości oraz stwarzanie okazji do komunikacji i nawiązywania kontaktów.
Nasi klienci mają trudności w nawiązywaniu kontaktów z otoczeniem. Borykają się z różnego rodzaju sensoryzmami, będącymi zazwyczaj formą autostymulacji, czyli dostarczania sobie brakujących układowi bodźców.
Brak poczucia bezpieczeństwa, niska tolerancja na zmiany w otoczeniu i wynikające z tego napięcia doprowadziły do potrzeby wypracowania pewnej stałości - struktury, dzięki temu obniżyły się zachowania trudne, a uczestnicy mogli skupić się na tym, co im proponowaliśmy. Czas też działał na naszą korzyść - coraz lepiej poznawaliśmy się wzajemnie. Dzięki obserwacji powstawały diagnozy funkcjonalne, opisujące konkretne umiejętności. w oparciu o nie tworzyliśmy indywidualne programy terapeutyczne. Widząc trudności uczestników zaczęliśmy układać (najpierw z pomocą specjalistów, później sami) programy stymulacji i terapii, dostosowane do indywidualnych potrzeb. Po jakimś czasie wprowadziliśmy planowanie przedmiotowe, w którym każdą aktywność reprezentuje jakiś charakterystyczny przedmiot będący jej atrybutem (np. klej oznaczał sztukę użytkową, czapka - spacer). Atrybuty układane były razem z uczestnikiem podczas planowanie i przed rozpoczęciem danej czynności uczestnik otrzymywał go do ręki.
Pomogło to uporządkować dzień.
Znając możliwości uczestników rozpoczęliśmy ćwiczenie samoobsługi w sytuacjach tak naturalnych jak posiłek, toaleta czy mycie zębów.
Wszyscy zdajemy sobie sprawę jak ważna jest aktywność, ruch, praca. Większość aktywności w grupie "A" wykonujemy prowadząc dłonie uczestnika z którym pracujemy. Dzień zaczyna się od przebrania i "porannego rozruchu" - co jest po prostu czasem indywidualnego spotkania się z uczestnikiem - staramy się być blisko, pytać o samopoczucie, nazywać stan uczestnika np. widzę, że się uśmiechasz - to jest nasz komunikat, którym chcemy powiedzieć: "jesteście dla nas ważni, interesujemy się Wami".
Ok. 9.15 odbywa się oficjalne powitanie, kiedy siedzimy w koło i witamy każdego śpiewem.
Później następuje przedmiotowe planowanie o którym już wspomniałem.

10.00 - aktywność

11.15 do 12.00 - przerwa

12.00 do 13.00 - aktywność

13.00 - obiad, a po obiedzie czynności toaletowe, relaksacja i porządkowanie.

Tak w skrócie wygląda dzień w grupie "A".

Aktywności które proponujemy uczestnikom: sztuka użytkowa, pracownia ikon, dyżur w kuchni, zajęcia muzyczne, ćwiczenia ruchowe, ekspresja plastyczna, relaksacja, Program Aktywności Knilla, zajęcia na basenie. Dbamy o to aby czynności wykonywane przez uczestników były pożyteczne, praktyczne oraz dostosowane do możliwości. (W przypadku aktywności wytwórczych powinny dawać efekt w postaci jakiegoś produktu.)
Efektami są powstające w naszej sali notesy, różnego rodzaju kartki okolicznościowe, zakładki do książek, ozdoby z masy solnej, ikony.
Słuchamy też różnorodnej muzyki, i sami próbujemy gry na wybranych instrumentach. Malujemy palcami, dłońmi. Nakrywamy do stołu.
Wykonując każdą z tych aktywności dostarczamy bardzo zróżnicowanych doznań, jak choćby w przypadku korzystania z masy solnej czy szlifowania drewna. Gdy wyrabiamy ciasto ręce dotykają plastycznej, łatwo formowalnej masy. Szlifując deseczki dotykamy zarówno twardego, gładkiego drewna jak również szorstkiego papieru ściernego. Przygotowując naczynia do przerwy lub obiadu, kładziemy przed uczestnikiem odliczoną ilość kubków, talerzyków, sztućców - zadaniem uczestnika jest przełożyć je na wózek i z niewielkim wsparciem przywieźć do sali i przełożyć na stół.
Każdą z tych aktywności staraliśmy się tak zmodyfikować, aby móc zaproponować ją naszym uczestnikom. Np. szlifowanie odbywa się w ten sposób, że uczestnik pociera materiał o przyklejony do stołu papier ścierny.
Pracując w grupie "A" nauczyliśmy się dostrzegać i cieszyć sukcesami, np. sytuacją podczas której uczestnik sam wykonuje sekwencję czynności samoobsługowych nie potrzebując pomocy; czy taką, gdy uczestnik sam bierze pracownika za rękę i domaga się wsparcia pokazując źródło problemu. Staramy się radzić sobie z frustracją, wypaleniem.
Coraz bardziej koncentrujemy się na kontakcie z uczestnikiem. Na odkrywaniu wciąż nowych sposobów komunikowania się.
Niestety czas przestaje działać na naszą korzyść. Nasi uczestnicy starzeją się. Nasi uczestnicy mogą coraz częściej mieć problemy ze zdrowiem, mogą przechodzić regres przejawiający się w nagłych lękach, napięciach. Długotrwałe zażywanie leków i dokuczające im różnorakie dolegliwości mogą jeszcze bardziej ograniczać ich funkcjonowanie. Zachowanie naszych uczestników będzie bardziej labilne, a zmiany i ich przyczyny dla nas mniej uchwytne. Będziemy walczyć o ruch i aktywność. A jeżeli my wypalimy się naszym zadaniem będzie tak przygotować innych aby umieli towarzyszyć naszym uczestnikom, aby robili to tak jak my, albo jeszcze lepiej.
Za nami prawie 10 lat, więcej niż 3000 dni, około120 miesięcy.
Muszę przyznać się, że bardzo wiele zawdzięczam temu miejscu i ludziom, których tu spotykam, z którymi pracuję.

Krzysztof Arczyński

Pozostale aktualnosci
Mózgowe porażenie dziecięce   Rodzeństwo   Bliźniaki
dr med. Monika Gasińska
wiecej
 
Grażyna Banach-Kociołek
 
Joanna Ochał
pik
Kwartalnik „Światło i cienie” Pobierz program do rozliczania PITa

ChSON "Ognisko" | ul. Lubelska 21 | 30-003 Kraków
tel. +48 12 423 12 31 | faks: +48 12 422 96 38 | e-mail: biuro@ognisko.org.pl

Projekt i realizacja: Otwarte

e-mail Projekt i realizacja Otwarte